Co więcej możemy zrobić, aby zabezpieczyć nasze dzieci przed potencjalnymi niebezpieczeństwami? Na pewno koniecznym będzie zabezpieczenie kontaktów elektrycznych przed najmniejszymi dziećmi. Z powodu ich ciekawości świata, gotowe są wetknąć w kontakt palec lub np. łyżeczkę czy długopis. Nigdy nie wiadomo, co nasze Maluchy sobie właśnie myślą. A tragedia gotowa!

Jednym z bardzo niebezpiecznych i niedocenianych w tej kwestii przedmiotów jest żelazko. Najczęściej w domu używamy wysokiej deski do prasowania i bardzo często z przyzwyczajenia zostawiamy na niej żelazko. A dziecku wystarczy sekunda, żeby ściągnąć je sobie na głowę ciągnąc np. za kabel. A wyobraźmy sobie, że jest rozgrzane i dopiero je odstawiliśmy…

Dzieci chcą poznawać otoczenie i zawsze dotykają rzeczy, których nie powinny. Dlatego najlepiej pozbyć się na dłuższy czas obrusów i serwetek, gdyż mogą one posłużyć za taśmę transportową dla rzeczy stojących na stole. Dziecko będzie chciało dosięgnąć np. talerza z gorącą zupą, więc po prostu pociągnie za obrus.

Niebezpieczeństwa czają się także poza domem. Najpoważniejszym jest ulica. Dzieci wprost uwielbiają uciekać rodzicom. Nim się obejrzymy, wybiegają na ulice, a ktoś za kierownicą, może tego po prostu nie zauważyć albo nie zdążyć zahamować. Uczmy dzieci już od niemowlęctwa, że przy ulicy i przechodząc przez nią trzymamy się za rękę. Uczmy jak się przechodzi na pasach, że trzeba poczekać na zmiane świateł, spojrzeć w obie strony itd. Są różne przedmioty ułatwiające zapanowanie nad uciekającymi dziećmi np. smycze dla dzieci – z szelkami lub zakładane na rączkę. Ale lepszy wydaje mi się plecaczek z przypinanym paskiem z rączką, który może trzymać rodzic.

Pod koniec tygodnia napiszemy o innych niebezpieczeństwach, o których każdy rodzic powinien pamiętać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *